Some new DOLL photos, You probably missed these XD'
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LTF. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LTF. Pokaż wszystkie posty
sobota, 31 maja 2014
poniedziałek, 24 marca 2014
Odette is happy
Because she looks fabulous, hahaha XD
No, really, I like her in that new dress from Qiqikoko so much *_*
Details of the clothing is amazing <3
No, really, I like her in that new dress from Qiqikoko so much *_*
Details of the clothing is amazing <3
czwartek, 20 marca 2014
First Day of Spring
Today is first day of Spring! My girls are in the mood for celebrating.
Pepper: Oh yes, we are, so very much. But...
Odi: well, we are happy that winter is over, but it's not a main reason for our joy.
There is something else.
Odi: Look.
Odi: Our dresses from etsy are on their way. We are simply happy that AT LAST
we will have some other outfits.
Me:..... hahaha..ha. Okay XD;
Well, I am happy both with girls and for the spring too :) Altho Paisley and Glasgow are covered with strong, cold wind and rain, I am still happy we have antered a new season. Lookie, I even changed my look for brighter for that occassion, hehe <3
poniedziałek, 6 maja 2013
[PL] Narcyze samosiejki i drukarnia.
W Glasgow powoli robi sie wiosna bardzo powoli.
Podczas gdy w Polsce zima przeszła nagle w lato, to tutaj krajobraz wiele się nie zmienił. Jedyna oznaka kolejnej pory roku to temperatura wyższa o kilka stopni (jak mamy w dzień 12, to jest upal...) i może jeszcze narcyze masowo pojawiające sie przy drogach. Takie samosiejki, wyskakujące wszędzie, nawet na dzikich wysypiskach śmieci, o które tu nie trudno. Niestety nadal trzeba chodzić w kurtkach i swetrach. Rasowi szkodzi oczywiście już w t shirtach popierniczają, hehe.
Teraz coś o pracy. Ostatnie 2 miesiące robiłam dzień w dzień w wielkiej drukarni J Thomsons Color Printing. Jest to ogromna placówka, położona piechota jakieś 15 minut od samego centrum Glasgow. Gdy byłam tam pierwszy raz było to dość bolesne spędzone 12 godzin, na składaniu informatorów turystycznych. Później jednak okazało się, że praca tam może być fajniejsza. No i spotkałam naprawdę fajnych ludzi (z pewnymi małymi wyjątkami może, ale to jak w każdej pracy :)). Tak mi uciekł marzec i kwiecień i kawałeczek maja, nawet ie wiem kiedy. Niestety w tym tygodniu ta przygoda dobiega końca (no chyba, że drukarnia dostanie kolejne duże zamówienie) i zastanawiam się gdzie agencja rzuci mnie dalej. Tak czy inaczej- jestem bogatsza o nowe doświadczenie :)
Na koniec rzucam jedno komórkowe zdjęcie Odi (tak, kiepska jakość, ale niestety dalej nie mam aparatu do dyspozycji- końcem maja się to zmieni), zapomnianej, zaniedbanej, proszącej już o nowe ubranie i nowe włosy. Problem w tym, że ja mam wciąż na głowie zupełnie inne wydatki i lalki zeszły zupełnie na dalszy plan. Nie mówiąc o tym, że Lucille jest w Polsce i zobaczę ją prawdopodobnie dopiero w grudniu, bo możliwe, że dopiero wtedy zawitam do naszego kraju. Cóż, takie życie.
Podczas gdy w Polsce zima przeszła nagle w lato, to tutaj krajobraz wiele się nie zmienił. Jedyna oznaka kolejnej pory roku to temperatura wyższa o kilka stopni (jak mamy w dzień 12, to jest upal...) i może jeszcze narcyze masowo pojawiające sie przy drogach. Takie samosiejki, wyskakujące wszędzie, nawet na dzikich wysypiskach śmieci, o które tu nie trudno. Niestety nadal trzeba chodzić w kurtkach i swetrach. Rasowi szkodzi oczywiście już w t shirtach popierniczają, hehe.
Teraz coś o pracy. Ostatnie 2 miesiące robiłam dzień w dzień w wielkiej drukarni J Thomsons Color Printing. Jest to ogromna placówka, położona piechota jakieś 15 minut od samego centrum Glasgow. Gdy byłam tam pierwszy raz było to dość bolesne spędzone 12 godzin, na składaniu informatorów turystycznych. Później jednak okazało się, że praca tam może być fajniejsza. No i spotkałam naprawdę fajnych ludzi (z pewnymi małymi wyjątkami może, ale to jak w każdej pracy :)). Tak mi uciekł marzec i kwiecień i kawałeczek maja, nawet ie wiem kiedy. Niestety w tym tygodniu ta przygoda dobiega końca (no chyba, że drukarnia dostanie kolejne duże zamówienie) i zastanawiam się gdzie agencja rzuci mnie dalej. Tak czy inaczej- jestem bogatsza o nowe doświadczenie :)
Na koniec rzucam jedno komórkowe zdjęcie Odi (tak, kiepska jakość, ale niestety dalej nie mam aparatu do dyspozycji- końcem maja się to zmieni), zapomnianej, zaniedbanej, proszącej już o nowe ubranie i nowe włosy. Problem w tym, że ja mam wciąż na głowie zupełnie inne wydatki i lalki zeszły zupełnie na dalszy plan. Nie mówiąc o tym, że Lucille jest w Polsce i zobaczę ją prawdopodobnie dopiero w grudniu, bo możliwe, że dopiero wtedy zawitam do naszego kraju. Cóż, takie życie.
wtorek, 8 stycznia 2013
[ENG] Accesory wishlist for 2013 [img heavy]
[ENG] There are few things I would really like to buy for Odi & Lucille.Right now they're bit outside my budget but I hope it will change. All depends on my work shedule. Anyway, here we go with accesory wishlist for 2013. First; shoes:
At least one pair for Odi, no boots, just simple mary jane shoes or plain flats.
Sweet beige and white shoes like these for Lucille
Boots for steampunk clothes for Lucille.
It's totally NOT her style but oh well :)
One pair of white, high shoes that would fit short dresses or tunics.
Now for some clothes:
beige simple dresses like this one for both; Odi and Lucille
beige simple dresses like this one for both; Odi and Lucille
niedziela, 25 listopada 2012
Random Odette
[PL] Bardzo przypadkowe zdjęcie zrobione dzisiejszego, deszczowego poranka. Zabiedzona ta moja Odi, oj bardzo :/
+++
[ENG] Very random pic made today on rainy morning. Odi looks so poor :/
+++
[ENG] Very random pic made today on rainy morning. Odi looks so poor :/
poniedziałek, 24 września 2012
Wciąż tutaj jestem! // I'm still here!
[PL] Odi wciąż tutaj ze mną jest i oto dowód jej obecności.
+++
[ENG] Odi's still here and that's the proof of it.
piątek, 4 maja 2012
Tiniaki // Tinies
[PL] Dziś tinaki.Mischa jest moja, a druga lalka (CH Ange Ai Tubby) należy do Idemo.
+++
[ENG] Tinies today. Mischa is mine, other doll (CH Ange Ai Tubby) belongs to Idemo.
Przy okazji-tak, przyjmuję zlecenia na sesje oraz zamówienia na rysunki.
Zainteresowanych zapraszam na priv.
+++
[ENG] Tinies today. Mischa is mine, other doll (CH Ange Ai Tubby) belongs to Idemo.
środa, 18 kwietnia 2012
Mischa w brązie // Mischa in brown
[PL] Mischa w sukience Odi, która w magiczny sposób zmieniła kolor XD
Niech żyje fetyszop :P
+++
[ENG] Mischa in Odi's dress which has magically changed it's color XD
Photoshop rlz :P
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Mischa (LTF Shiwoo) arrival
[PL] Dziś po pracy dostałam wreszcie mojego Shiwoo. Jest całkiem słodki, pominąwszy tuńczykowe usta z firmowego mejkapu.Przymierzyłam go do ciałka Odi, odcień skóry jest prawie idealnie taki sam, także póki nie będzie mnie stać na drugie ciałko, to lalki będą dzielić jedno. Nowy domownik został ponadto ochrzczony imieniem Mischa.
+++
[ENG] Today, after work, I received my LTF Shiwoo faceplate. It's quite cute despite tuna coloured lips from default make-up. I have put it on Odi's body, resin match is almost perfect so untill I will be able save enough monies to buy another body, Odi & her new mate will share one. Oh, yeah, I've named Shiwoo Mischa, hope ye all like it.
niedziela, 15 kwietnia 2012
chorujemy
Niestety, jak co miesiąc musi mnie dopaść choroba. Dzisiaj, w pierwszy dzień wolny po tygodniu mordowania siebie i swojego zdrowia w pracy, poszłam na dyżur do przychodni. Gdy lekarz chciał wypisać mi zwolnienie, musiałam odmówić, bo inaczej nie miałabym po co sie pracy już w ogóle pokazywać. Takie mamy cudowne czasy. Nie pozostało mi w takim razie nic innego jak przynajmniej na dzisiaj zakopać się pod kołdrą, nafaszerować lekami. W planach miałam także słuchanie audiobooka 'Igrzysk śmierci" (polecam przy okazji bardzo, ale to bardzo), jednak Odi zakosiła mi sprzęt i pogrywa w iście zaraźliwe Angry Birds.
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Powrót do defaultowych oczu // Return to default eyes
[PL] Najbardziej lubię Odi w tych oczkach. I niech już tak zostanie na wieki wieków amen :P
+++
[ENG] I think I like Odi best in her default, purple eyes. I think she'll just stay this way.
I don't want to change it. Amen :P
+++
[ENG] I think I like Odi best in her default, purple eyes. I think she'll just stay this way.
I don't want to change it. Amen :P
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Nowe peruczki
Doszły dziś dwie peruczki dla moich pociech- jedna dla Nati, a druga dla Odi. Peruki są śliczne, ale.. no własnie. Ze sprzedajacym z ebaya miałam ostre jazdy, kiedy okazało się, ze najpierw coś sprzedaje, a później weryfikuje czy ma to na stanie. Odi miała dostać peruczke blond, Nati z kolei brąz, a ostatecznie pierwsza dostała brąz, a druga czerwień. Nie powiem, kolory są naprawdę piękne, jakość włosków również, tylko śmiechowo jest, bo ni w cholere do stylizacji docelowych to nie pasuje. Ale skoro kupiłam peruczki bardzo okazyjnie, to nie będę już narzekać.
Poniżej Odi w brązie. Intrygująco moim zdaniem. Muszę okiełznać tą fryzurkę i przywyknąć do niej :)
Poniżej Odi w brązie. Intrygująco moim zdaniem. Muszę okiełznać tą fryzurkę i przywyknąć do niej :)
środa, 21 marca 2012
Dwa zdjęcia na wieczór // Two pictures for evening
[PL] Stare, ale lubię je.
Odetta Swan Bright w sukieneczce od Ayu i Any.
+++
[ENG] Old but I like them.
Odette Swan Brigt in dress from Ayu & Ana.
+++
[ENG] Old but I like them.
Odette Swan Brigt in dress from Ayu & Ana.
poniedziałek, 19 marca 2012
Jeszcze nie wiosennie...//No spring yet...
[PL] ale juz nie zimowo. Czyli Odi na spacerze.
+++
[ENG] altho winter is gone already. Odi took short walk.
+++
[ENG] altho winter is gone already. Odi took short walk.
czwartek, 1 marca 2012
Kto co jak i dlaczego- Lalkowo na blogspocie
[PL] Witam, z tej strony Agata 'Mesiaste' Jedras, w sktócie Meśka. Rysowniczka, storyboardzistka i zbieraczka rzeczy różnych. Witam na moim kolejnym blogu o wdzięcznej nazwie Dollish. Będzie on poświęcony głównie wszelakim lalkom, a także mojej działalności twórczej.
Ci, którzy mieli okazję sie ze mną spotkać gdzieś na tej płaszczyźnie zapytają po kie licho potrzebny mi ten blog skoro mam swoje 'lalkowo' na pingerze: http://lalkowo.pinger.pl/ Odpowiedź na to pytanie jest prosta i bardziej oczywista niźli by się wydawało; pinger nie spełnia swojego zadania jak powinien. Strona już opd paru miesięcy straszliwie mi się zawiesza. Dodawanie każdej notki to droga przez mękę, a spamerom nie ma końca. Dlatego próbuję szczęścia na blogspocie, na którym te problemy może okażą się znikome, albo i żadne. Postaram się przenieść tutaj część archiwum ze wspomnianego wyżej bloga i miejmy nadzieję niedługo dodać nowsze rzeczy i zdjęcia. Tymczasem pozdrawiam serdecznie i do następnego wpisu!
+++
ENG] Hello, Agata 'Mesiaste Jedras here. In short Mesia. Illustrator, soryboard artist and collector of many various things. Welcome at my blog; Dollish. It will be dedicated mostly to dolls and art of all kinds. Enjoy Your stay :D
Ci, którzy mieli okazję sie ze mną spotkać gdzieś na tej płaszczyźnie zapytają po kie licho potrzebny mi ten blog skoro mam swoje 'lalkowo' na pingerze: http://lalkowo.pinger.pl/ Odpowiedź na to pytanie jest prosta i bardziej oczywista niźli by się wydawało; pinger nie spełnia swojego zadania jak powinien. Strona już opd paru miesięcy straszliwie mi się zawiesza. Dodawanie każdej notki to droga przez mękę, a spamerom nie ma końca. Dlatego próbuję szczęścia na blogspocie, na którym te problemy może okażą się znikome, albo i żadne. Postaram się przenieść tutaj część archiwum ze wspomnianego wyżej bloga i miejmy nadzieję niedługo dodać nowsze rzeczy i zdjęcia. Tymczasem pozdrawiam serdecznie i do następnego wpisu!
+++
ENG] Hello, Agata 'Mesiaste Jedras here. In short Mesia. Illustrator, soryboard artist and collector of many various things. Welcome at my blog; Dollish. It will be dedicated mostly to dolls and art of all kinds. Enjoy Your stay :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































